• Wpisów:115
  • Średnio co: 18 dni
  • Ostatni wpis:2 lata temu, 23:06
  • Licznik odwiedzin:4 174 / 2179 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
"Czasami łatwo zapomnieć, jak bardzo tęsknisz za ludźmi, dopóki ponownie ich nie zobaczysz".
[Collen Hoover]
 

 
"Brakuje mi osoby, z którą mógłbym dzielić wszystko." [Dirty Grandpa]
 

 
"I zawsze pamiętaj, że jesteś kimś wyjątkowym. Jedyne, co musisz zrobić, to pozwolić innym zobaczyć, że taki jesteś."
 

 
"Są pożegnania, na które nigdy nie będziemy gotowi.
Są słowa, które zawsze wywoływać będą morza łez.
I są takie osoby na myśl, o których zawsze zasypie nas
lawina wspomnień."
 

 
"Wszystko mi jedno, niech pożegnanie będzie smutne albo nieprzyjazne, ale niech wiem, że się żegnam."
 

 
"Ludzie, którzy myślą, że z czasem dopiero staną się sobie potrzebni, powinni odejść od siebie i zapomnieć kroków, które ich wiodły ku sobie."
[Marek Hłasko]
 

 
Bo jak długo można tęsknić za człowiekiem, o którym wiesz, że już nigdy do ciebie nie wróci...?
 

 
Patrz. Znad tafli morskiej tajemnicy wyłania się blask
wschodzącego słońca. Jest cieplej. Czujesz? Zamknij powieki. Niech kosmki
włosów tańczą na wietrze. Niech gęsia skórka okryje Cię na moment swą
definicją.
Patrz. Na nieboskłonie chmurne obłoczki nasycone turkusem. A tam
mewa, co o poranku wdycha jod prując korytarzem powietrznym.
Czujesz? To opuszek palca. Wędruje wzdłuż twego uda niemal dryfując w przestworzach. Kilka ziarenek piasku wyschniętych już po ulewie spada na resztę żółtych kompanów.
Giną, jak jeden z miliona wśród jednych na milion. A tyś jedyna. Nie wśród
milionów. Tyś wyjątkowa i niepowtarzalna.
Patrz. Tam w oddali nostalgicznie błyszczy światełko. Kajuta
wypełnia się blaskiem wstającego dnia. Marynarz poleruje bukszpryt.
Patrz. Tam handszpaki wilgotne od rąk z trudem unoszą stalową kotwicę.
Czujesz? Oddycham nienażarcie pożerając cię wzrokiem. Nie
odwracaj się. Chcę się nacieszyć twoim widokiem z tyłu i z boku. Sunę jak narciarz
krętym szlakiem po aksamicie skóry w kolorze macchiato. Szepczę do ucha tak
sprośne słowa, że erotyki wieszczy są przy nich ledwie przedsmakiem namiętnym. Twe
serce bije mocniej. Czuję to, gdy ucho drży mi na Tobie. Tulę Twą pierś, jak by
to był ostatni obraz, który ujrzę, nim wzroku zabraknie. Nim świat zniknie na
zawsze.
Patrz. Bałwany morskie pasą się przy brzegu jak stado
baranów na szkockich łąkach. I każdy syczy jak kobra kąsając piasek językiem
pienistym.
Drgnęłaś. Nie, to nie kobra. Smakuję twe ciało, dokładnie, z
precyzją szwajcarskich banków i zegarków. Milimetr po milimetrze. A opuszkami
palców zataczam kręgi na Twym spowitym dreszczem ciele. Wiatr nas kołysze.
Wiatr szumi w wietrze. Nabrzmiałe piersi pragną mych dłoni. Lecz ja uciekam, w
dół, sunąc wzdłuż pępka nim mnie powstrzymasz.
Czujesz? Spójrz na mnie. Twoje źrenice płoną jak ogień
wskrzeszony w chłodny, jesienny wieczór. Smakuję ust. Zatapiam się w delikatnym
miąższu twej intymności. A nad głowami promienie słońca smagają biczem chłodny
poranek. W oddali mil morskich latarnia błyszczy. Blaskiem chce wołać
strudzonych wędrowców.
Wskoczyłaś na mnie z miną kombinatorki, która uknuła chytry
plan psoty. Odziana w zwiewną, rozpiętą koszulę, zerwaną ze mnie dziś po
północy. Tylko ty i ja. Najmniejsze państwo świata. Bądź mą Beatrycze. Prowadź
mnie po nieznanych wodach, nieodkrytych lądach. Tam, gdzie próżno szukać
smutnych dusz i stroskanych serc. Chwyć mnie za życie i już nie puszczaj. I już
nie pozwól. I już bądź pewna.
Patrz. Tam w oddali, na horyzoncie czerń nocy letniej ginie w złocistym kolorze nadziei. Ginie, lecz wróci, jak stary Odys bo kilogramach godzin tułaczki.
Niech to, co nas łączy nie umrze jak Argos.
Niech to co nas łączy trwa już na zawsze.
Patrz.
Patrzysz?
Patrzysz.

 

 
" (...) twoje życie i jego życie to dwie różne bajki, to dwie różne galaktyki. (...) od tej chwili musisz
uważać na swoje serce bo inaczej w końcu rozpadnie się na milion drobnych kawałków. " [N.Sparks „Najdłuższa podróż”]

 

 
Tak krótka jest miłość,
a tak długie zapominanie.
[P.Neruda]
 

 
żadne z nas nie wymaże z pamięci tego co było, to wszystko nigdy tak po prostu się nie skończy, bo dla siebie już zawsze w jakiś sposób będziemy wspomnieniem, może nie jednym z najlepszych, ale na pewno ważniejszym od pozostałych...
 

 
Anioły przecież nie umierają...
 

 
Może odnajdę Cię
śpiącego przy mnie
rano...



[Nasze...]
 

 
Ten moment był nasz - ułamek czasu zawieszony między dwiema sekundami.
 

 
Jeżeli widzę Cię przy "nigdy"
Jak możemy mówić "na zawsze"
?
 

 
Widzę Cię kiedy moje oczy są zamknięte,
ale kiedy je otwieram,
Ciebie nie ma...

 

 

Płaczę cicho
Płaczę w środku
Płaczę beznadziejnie
Bo wiem, że nigdy już nie będę oddychać Twoją miłością
Płaczę
Bo nie ma Cię tutaj ze mną...
 

 
Odnajdź mnie tutaj, mów do mnie.
Chcę czuć, że jesteś, pragnę cię usłyszeć.
Jesteś światłem, które prowadzi mnie do miejsca,
Gdzie znów odnajdę ukojenie.
Jesteś siłą, która sprawia, że wciąż idę.
Jesteś nadzieją, która sprawia, że wciąż ufam.
Jesteś życiem dla mojej duszy.
Jesteś moim celem.
Jesteś wszystkim.
 

 
"Czasami trzeba gdzieś pójść
gdziekolwiek bądź."
[F.Dostojewski]